Index Autor    Wiersze Wioletta Grzegorzewska

Nawiedzona stancja
w "Skrzacie"
Po rynnie zjeżdża prysznicowy wirtuoz,
który zmienia skarpetki raz na ruski rok.
Raz na zawsze skoczyłby po piwo, ale się boi.
Malarka spod piątki (pogotowie seksualne
w kotłowni) lekką ręką pomaga kolegom,
aby z ciężkim sercem malować precyzyjne akty.
Upośledzony wujek Józek - model na Wydziale
Plastyki tańczy w na płytkach w kuchni,
jakby rozgrywał najważniejszą w życiu partię
szachów w turnieju parkowym. Chiromantka,
samouk za dychę, stawia karty; łazi po liniach
życia i serca jak akrobata. - Tutaj przed sesją
skserują cię najtaniej i zachowają na potem.
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
Papierowość
Jadę pekaesem do ojca, który pracuje w fabryce
papieru. Świt pachnie arbuzami i skoszoną trawą.
Na portierni robotnicy kasują w datownikach karty
pracy jak chore, białe języki. Ciężarówki akuszerki
odbierają narodzony papier i wywożą na sponiewieranie
do biur i drukarni. Po skończonej dniówce idziemy
razem nad Wartę. Puszczam kaczki, a ojciec zawija
tytoń w bibułkę; skleja skręta; mruży lewe oko,
jakby nie ufał światu. W drodze na dworzec ojciec
zredukowany do ognika, zniknie na zawsze za rogiem.
12-11-2005  ::    skomentuj (3)
Diabeł Milocardin
Pod zgniłym siennikiem, w zawiłościach sufitu,
w kiblu, królestwie władcy much za stodołą,
w trzeszczącym telewizorze rubin znajdzie cię
diabeł pachnący miętą i chmielem Milocradin.
On cię wyprostuje, nauczy mówić prosto w oczy.
Pojedzie z tobą do miasta na olimpiadę z chemii,
na pierwszą dyskotekę do remizy strażackiej.
Pozwoli bez zmrużenia oka czytać Egzorcystę.
Będzie twoim pierwszym gorzkim kochankiem.
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
Titanic na osiedlu "Północ"
Z dzieckiem przy piersi powtarzam do znudzenia
rosyjski tekst o Titanicu na egzamin z lektoratu.
Boli rana po cesarskim cięciu. Kilka głębszych
wdechów i pęknę. Pieluchy jak szalupy schną
na kaloryferze. Wszędzie leje. Wyjście do sklepu
jest wyprawą za ocean. Wyjście z siebie - za daleko,
więc zasypiam. We śnie wyjeżdżam do Petersburga:
Zawsze niech będzie niebo, zawsze niech będzie słońce
- śpiewa Puszkin w mundurku marynarskim –
to mój miesięczny syn zmoczył się w łóżeczku.
Do rana wypiję kilka bawarek i może nie utonę....
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
Klatki przy ulicy
Braci Śniadeckich
Znajdziesz w piwnicy pudło z przedwojennymi
zdjęciami i słoik truskawek. Sfotografowana,
brunetka jeździła do krynickiego sanatorium.
Na sepiowym zdjęciu widać sińce pod oczami.
Pierwsze oznaki gruźlicy? Kompot z trzydziestego
drugiego pokroimy nożem, tak jakbyśmy smakowali
kawałek dawnego świata. Rano pojedziesz do pracy
i będziesz sortować listy. Między pomidorową
a maszyną do pisania Predom zaczekam, aż stężenie
alergicznych grzybów przekroczy wszystkie normy
i wygoni mnie z ulicy pachnącej bzem i pomyjami.
Lekarze pierwszego kontaktu zalecą prześwietlenie
klatki. Ile może kosztować jawa nie warta snu?
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
Lekcje religii
Do domu pod lasem pokrytym strupami
szarego wapna przyjeżdża na damce wikary,
aby jak pająk zawisnąć w salce katechetycznej.
Wspina się na wyżyny ziewania; włochatymi,
wymytymi na wylot uszami łowi szepty
jak niesforne muchy i rozdaje plastikowe
szablony biblijnych postaci. Przezroczyste
ciała bez twarzy - Święte Ćmy odbijam
w zeszycie i naznaczam kredkami Bambino.
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
Gniazda Diplodoka
Jeśli stąd wyjedziesz, pewnej nocy wylezie
z kamionki, tam gdzie dziadek ukrywał się
przed esesmanami. Zje amfiteatr i remizę,
na której wypłowiał napis pierdolić sołtysa;
zakazane pola maków; trabanta sąsiadów;
pijaka - rudego dziewięćsiła bezłodygowego
wrastającego w betonowe schody sklepiku;
wapienny dom; sienniki wypchane słomą,
kryjówki na strychach, gdzie nietoperze
odwracały kamienny świat do góry nogami,
a czas tlił się nerwowo jak popularne papierosy.
12-11-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog