Index Autor    Wiersze Michał Kobyliński

Tonie ja
No i znalazłem wreszcie zagajnik
w którym spokojnie rozłożyłem zeszyt
Gdzieś nieopodal krakało ptaszysko
na skraju chyliła się sosna
Daleko daleko był mój psychiatra
i cała ta szopka

Bo cóż to była za szopka
skoro w niej nie rósł żaden zagajnik
I cóż to był za psychiatra
skoro przestraszył go zeszyt
A przecież straszniejsza jest sosna
i to kraczące ptaszysko

Teraz tu tylko kracze ptaszysko
w oddali pali się szopka
a straż nade mną trzyma sosna
Wokół szumi zagajnik
przede mną leży zeszyt
i daleko daleko jest mój psychiatra

Marny psychiatra
- lepiej od niego straszy ptaszysko
dziobiące zeszyt
Dla niego dziś moja szopka
to z pewnością zagajnik
a ja pilnująca go sosna

I ja - dziurawa sosna
i mój dziurawy psychiatra
to dla ptaszyska zagajnik
Łakomie patrzy na nas ptaszysko -
przytulna szopka
Pojemny dla niego mam zeszyt

- Twój zeszyt
i twoja sosna
to tylko szopka
- mówi psychiatra
a ja widzę krążące ptaszysko
i z psychiatry wyrastający zagajnik

Mój zagajnik - w nim zeszyt
i moje ptaszysko i moja sosna
pod spodem zaś psychiatra i ta spalona szopka
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
dom z jabłonią w tle
bezbarwne jabłko
kolorowe obierki
w koszu na śmieci

a ja wsłuchuję się w ciszę
ale są dźwięki
jest drżenie lodówki i kroki na schodach
jest kropla
a w lodówce toczy się życie
freon się spręża
za oknem pies sąsiada
za ścianą sąsiadka tłucze schaby
ty szumisz w łazience
więc wychodzę
nie trzaskam drzwiami
tak cicho najciszej cichutko
i chowam się w hałas
który mnie już nie dotyczy

bezlistna jabłoń
z uchylonego okna
zapach szarlotki
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
talia
wołali za nią wariatka
tu mówią
to nie jest przypadek

o siódmej dają zupę z krupami
każą gapić się w okno
choć tego nie mówią

więc kiedy tylko można
gramy w chińczyka i w dupę biskupa
w szachy nie gramy bo nie chcemy grać w szachy

z każdą jesienią nasze dłonie są gładsze
podobno od leków
ale my wiemy że to od kart

teraz jest dobrze
odkąd pomyliła pokoje
położyła się obok przespaliśmy noc

teraz się uśmiechają
my też
uśmiechamy się z nich
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
święty obrazek
wyciszone miasto. już tylko na dworcu piją alpagę. dobra jest bo jest.
neon na rogu kruczej przestał pozować. ledwie mruga. reszta w kiosku.
polewaczka polewa szare skrzynki na mleko. szkło przed podniesieniem.
w budce nie ma słuchawki ani tarczy. jest napis chuj. bzykająca mucha.
z zegara instytutu głuchoniemych na plac trzech krzyży spadają godziny.
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
Szczek
kolumny i kolumnady
czerwone światła pełnie księżyca
- właściwie nic się nie dzieje
wszystko się miesza w lejku ulicy
nim mi się wleje do głowy

już więcej nie chcę tabletek
i żadnych słoni na drugie szczęście
- bo przecież nic się nie dzieje
nawet te wszystkie wrzeszczące pieski
utrzyma na klamce pasek
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
gorzka wódka
za parkietem kącik ludowy
z prawdziwym bimbrem
ogórkami i smalcem

ci starzy mężczyźni
tak smutni
kiedy tańczą
zrezygnowani i ufni
dziecięco szczerzy
i stare kobiety
z plasteliny
starają przypomnieć sobie
swoje kształty

piękne są stare kobiety
piękni są starzy mężczyźni

na razie młoda zasłania mu oczy
młody rzuca muszką za siebie
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
pod światło
najbliżej
pośrodku
siedzi mój syn umarły
i córka
tak blisko że butem ona lewym a on prawym
przydeptali brzeg szarfy
za nimi siostra z mężem i dziećmi
a obok
na posadzce leży umarły
łebek goździka

w nawach
umarła ciotka
i siostrzenica
z woskowym dzieckiem na ręku
umarły Zbyszek z wojska
pierwsza żona
umarłe sąsiadki z przeciwka
i inni umarli

a potem
ksiądz święci umarłych
wynoszą im kwiaty
i idą pod lipami
krok za krokiem

a potem
zasypują ich nade mną
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
uczę się nazywać niedotykanie
uczę się nie odczuwać dotyku
nie nazywać twojej dłoni tobą
uczę się złudzeń na pamięć
tylko pamięć dłoni zostanie
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog