feromonowe ścieżki mrówek optymalizują strukturę odruchem samoorganizacji
nie ma miłości żadnego wybaczania oswajam się lub zapominam
kot którego kochałem zwykł wypatrywać słońca o świcie
moja kobieta połknęła piłkę do koszykówki posapuje ciężko na schodach
zabawnie było widzieć jak puszysty ryjek bada w lustrze pojęcie tożsamości
trudniej matkę ze swoim niech wreszcie urośnie i się odpierdoli
odkąd stało się całkiem jasne na zbyt czarno na nadmiernie białym
kłamstwo wetknięte każdemu ze słońcem w sojuszu - po oczach
księżyc powstanie przeciw naszym snom kiedy pójdziemy na noże
a póki co - upał niebo nie zamierza płakać
na razie zapominanie stwarza niejaką trudność |