|
| Teatrzyk domowy Thackerayowy | |
Prosz pani, czy widelec może być Lulejką? Wszystko może być wszystkim, malutka panienko. Ustroimy ci główkę w ten stary kołnierzyk koronkowy. Jak pięknie cię zdobi korona moja mała księżniczko.Ciepłe stare ręce w roztańczonym balecie z malutkimi dłońmi, co tak mocno trzymają srebrzony widelec.
Ach, wzdycha smutnosrebrny królewicz Lulejko, ach - odpowiada słodko smukłobiodra łyżka, ach, usiłuje westchnąć kołatka Gburiano, wspominając kościstą postać Gburii Furii.
Jak ciepło i bezpiecznie śnić u przyjaciółki, wiedząc, że straszne wilki nie wejdą po schodach, uciekając przed dźwiękiem żałobnej kantaty łkającej z przerażenia na falach eteru za utraconym nagle chorążym pokoju. |
|
|
| mów do mnie jeszcze | |
Mów do mnie jeszcze... ludzie nas nie słyszą Słowa twe dziwnie poją i kołyszą, Jak kwiatem, każdem twem słowem się pieszczę - Mów do mnie jeszcze... Kazimierz Przerwa-Tetmajer
*** Milczysz tak bezsensownie. W zbyt długim milczeniu zmieścić się może wszystko; każda myśl uparta lub brak myśli. Powoli zapełnia się karta dotąd biała i pusta. Lubię puste karty i lubię na nich pisać, malować obrazy, te, którym się przyglądać mogę wiele razy wtedy, gdy jestem sama. Ale gdy przedstawień tych chcesz być bohaterem, dostarcz materiału, farb bogatej palety, miłosnego szału w wierszach uwiecznionego. Przecież dla kobiety słowo tworzy mężczyznę. Bo kiedy - niestety - poprzestaniesz na czynach, choćby bohatera były godne, twe słowa się będą zacierać, pokryją się patyną, choćby odkurzane - z braku nowych przyblakną, utracą kolory wreszcie, kiedy coś powiesz - jakby groch o ścianę. Więc mów, dopóki pora, zapisz nowe karty, które na zawsze w sercu kobieta uchowa, zamiast tkwić bezsensownie w milczeniu upartym, pamiętaj: ona pragnie słowa, słowa, słowa! |
|
|
|
|
|