Index Autor    Wiersze Paweł Pawlicki

Mój przyjaciel Wielki Brat
To było ładne lato, chociaż czarno-białe
udawaliśmy pedałów w podróży poślubnej
ja i on
Śmialiśmy się tak, że aż musiałem zatrzymywać samochód
machały do nas małe dziewczynki przebrane za prostytutki
odmachiwaliśmy i śmialiśmy się jeszcze bardziej
a jakaś rodzina w zwolnionym tempie
trzymała się komicznie za głowy w geście przerażenia
rytm drogi
magia kina
tylko żadnej mi tu magii kina!
jesteś reżyserem nie bajeruj panienek na zawód
bo się zawiedziesz
a on śmiał się i mówił pedalskim głosem
proszę pani, bo my jesteśmy z Ciotuszy
wie pani gdzie to jest?
i tak w kółko
kiedy znudził nas już motyw męskiej przyjaźni
umilkliśmy w klasztorze w Radecznicy
gdzie długimi schodami
wchodzi się ku jasności szpitala psychiatrycznego
w objęciach kościelnej ciszy

tam za żółtą kolumną
przycupnięci na ławeczce
podsłuchiwaliśmy rozmowę trzech oszalałych staruszek,
które wydzierały sobie nawzajem kieszonkowe
marząc o szczęściu i owocowych lodach
i jakby przemówił do nas anioł
nie pedaliliśmy już więcej
przytłoczeni bogactwem świata
i kolorami Roztocza
rozmawialiśmy z ludźmi
o pięknych prostych twarzach
i płakaliśmy nad losem rozjechanych jeży
z niezwykłym nieznajomym piliśmy wódkę
na szczycie jakiegoś pagórka
okazał się być naszym nauczycielem
i przewodnikiem

a wieczorem w obskurnym hoteliku
z sobotnią atrakcją - wiejskim weselem
na które wkręciliśmy się zbyt łatwo
powodowani ciekawością
nie mogliśmy wyjść z podziwu i obrzydzenia
patrząc na wyuzdane obrzędy oczepinowe
wprost z otchłani podświadomości
i jeszcze czarnowłosa piękność
nie pasująca do otoczenia
uwiedziona szyberdachem mojego samochodu
zgodziła się na drogę powrotną.

droga powrotna była zbyt śmiała w słowach
to znaczy, że mieliśmy nigdy więcej nie spotkać
czarnowłosej cyganki
przekraczaliśmy wszelkie bariery werbalnej intymności
mówiąc o rzeczach zwykle zamilczanych
masz ładne majtki
wołał trzymając ją za nogi
kiedy siedziała na dachu z rozłożonymi szeroko ramionami
upajała się prędkością i władzą nad nami
mogłabym nasikać na ciebie! to byłoby piękne!
mrużyła oczy
droga pod słońce ukrywała wszelkie niedostatki krajobrazu
noc zesłała na nas zakłopotanie
rozstaliśmy się w milczącej czułości
i nigdy więcej nie spotkaliśmy czarnowłosej

pamiętasz to Wielki Bracie?
huśtawkę greckich metafor
dionizyjsko apoliński koktajl piwny
na łące, koło rozwalonej remizy
gdzie odbywało się przedstawienie koła teatralnego
wróć do mnie, starszy kolego
nie pasuje ci rola manipulatora ludzi
to już lepiej poudajmy pedałów
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
powiedział mi stary rzeźbiarz
zapytaj się posągu Dawida
co to są bóle fantomowe
po odrzuconym kamieniu

tworzymy formę przez dodawanie
albo przez odejmowanie

kiedy jesteśmy młodzi
dodajemy miękką glinę
formujemy swój kształt
potem on zastyga
wypalony ogniem serca
kamienieje
i można już tylko
odejmować
odrzucać co zbędne
ciąć

pierwsza męska decyzja
pierwsze zrozumienie
pierwsza odrobiona lekcja

japoński pisarz
postawił kropkę
na końcu swego dzieła
rytualnym samobójstwem
to nie była ucieczka
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
fiordy
to nie ja płacze po tobie
to ona
twoja siostra odbicie
we mnie płacze
z żalu, że musi umrzeć
bez ciebie

ja tylko patrzę
na jej gładką skórę
i tę bliznę, którą zawsze pudrujesz
przed lustrem
blednie

dzisiaj śniły mi się fiordy
nierealnie gładką wodą
i ostre dzioby nieruchomych łodzi
całe w brązach i czerwieniach jesieni
próbowałem dotknąć dłonią
lustrzanego szczytu
ale poczułem tylko cichy chłód wody
nadchodzi wielkie milczenie
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog