Index Autor    Wiersze Wioletta Szkaradowska

do przyjaciółki
pisywałyśmy do siebie myśli i nosiłyśmy
jak zalęknione ptaszki w dłoniach
do dłoni. może to i rozpusta zanosić
liście do rąk własnych i udawać, że to
konfitury i mieszanki szczęścia.

dziś znowu widziałam miłość na murach
i na ławkach. kwiaty powoli więdną.
zima idzie.
28-08-2005  ::    skomentuj (0)
zalecam małomówność
kiedyś dorosnę i nie będę musiała
zakładać szpilek, żeby dojrzeć

dlaczego masz czerwone oczy.
zresztą to pewnie przez

winogrona. zawsze mnie pociągały.
proste historie.
28-08-2005  ::    skomentuj (0)
daleko do ludzi (wieszanie firanek)
Ciotka właśnie tak umarła -
na wieszanie firanek.
żabki skakały jej od ucha
do ucha tam w dole.

przypominały wujka
kiedy złowił największą
rybę w swoim życiu. ciotka
była młoda.

potem za wcześnie dorosła(m)
za późno.

wygląda(m) krytycznie
stojąc na tym przeklętym
parapecie. ósme piętro.
blisko boga lub żabek.
28-08-2005  ::    skomentuj (0)
minimum egzystencjalne (ujęcie ekonomiczne)
mam za krótkie ramiona na obejmowanie
zwierzeń. zwykłe 110 centymetrów nie
wystarcza,by objąć się stąd do góry i
stąd do dna.

ledwie wystarcza na wiązanie
końców.
28-08-2005  ::    skomentuj (0)
burżujka w chorwacji
zamienię sombrero na kilogram piasku
z chorwackiej piaskownicy. rodziców powinien
przekonać złocisty kolor i zapach zagranicy.

samogon? podobno nie ma takiej wódki,
której Polak nie byłby w stanie przełknąć
- mamo jestem w ciąży.

ciężko było. dzieci widocznie bardziej uderzają
do głowy niż obcy bimber - chociaż dziecko
też prawie chorwackie.

będzie miało czarne loczki
i wyciągnięte rączki.

szklany dom sobie postawimy
i kupimy choinkę.
28-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog