Index Autor    Wiersze    Wiersze do czytania Anna A. Tomaszewska

Zima w M.
Jedliśmy smażone sole, sandacze, karmazyny, z ich ości
układaliśmy wróżby - kochać się/ nie kochać, i zawsze, zawsze
wróżby były przeciwko naszym ciałom, które musieliśmy rozbierać,
wystawiać na jod, na dotykanie, na zaledwie pięć stopni Celsjusza

Pięć stopni Celsjusza, a my oparci o ścianę nadmorskiej latarni
szarpaliśmy guziki, suwaki, rajstopy aż w końcu pękała gumka w pasie,
aż w końcu pękały cumy, maszty, wanty i baksztagi w porcie obok,
który na chwilę tylko - zastygał z zimna, bieli, z bezruchu.

A w morzu, w ruchu: karmazyny, sole. I pierwsza ikra we mnie.

1-09-2005  ::    skomentuj (0)
Opowieść
Kilka gołębi z Placu Świętego Marka zorientowało się.
Ledwie parę białych gołębi nie zbliżyło się do mnie,
nie usiadło na dłoni, która zanim zdecydowała się dokarmiać
ptaki była pięścią gotową uderzyć - bo nie przyjechałeś tutaj ze mną.
Te gołębie przesiadujące na gzymsie Bazyliki wybrały śmierć
- pikując w rozległość trotuarów, kanałów, do licha.

Niewielu przechodniów, naprawdę niewielu przechodniów
dojrzało w mojej twarzy twoją twarz, jakbym przyjechała tutaj podwójna,
jakbym mijając kościoły, w których święci grali na klawikordach,
starała się ukryć, że oboje podsłuchujemy ich muzykę.
Kilku przechodniów wiedziało: jesteśmy ułamaną gałązką, tracimy ciężar,
gdy wiatr znad zatoki porusza nami - w górę, w dół, w górę, do licha.

---
Wenecja maj 2005
1-09-2005  ::    skomentuj (0)
St. Michaelis Kirche
Michael mówił: w tym domu nie mieszka nikt,
tylko bóg w niedzielę drzemie między ławkami.
Jego aryjskość jest niepodważalna, dodawał.

Modliłam się, chociaż trudno było znaleźć
wspólny język, germański bóg seplenił
'wybacam ci dzecko' i serdecznym palcem stukał
w przewodnik Pascala - wskazując miejsca ważne
dla katolików. Katolików rasy nordyckiej, dodawał.

Uśmiechał się znajdując w moich oczach - trzy
pokolenia niebieskookich przodków. I udawał,
że nie widzi ukrytych na dnie źrenic - pradziadków
powtarzających "nakaz obrzezania pochodzi z Tory,
z Tory nakaz obrzezania".

Niemiecki bóg znal się na śmierci, opowiadał o niej
we wszystkich językach.

--
Hamburg, lipiec 2005
1-09-2005  ::    skomentuj (0)
Ruchome święto

Najpiękniejsze jest oczekiwanie, kiedy
wśród kilometrów słonecznych kalendarzy
zakreślamy czas;

rozjaśniam się wtedy.

Biegnę do ciebie w ekspresowych przedziałach,
(a na mijanych stacjach zawsze tyle słońca
i kwiaty w oczach, i na zegarach)

aż w końcu, w Krakowie skóra się napina
jak na brzoskwiniach albo winogronach
- do rozgryzienia, do powąchania;

jaśnieję wtedy, jakbym wyrosła
z lipcowych sadów, spod palców semaforów,
a perony znaczyły początek światłobrania.
1-09-2005  ::    skomentuj (0)
List do Czytającego

Jeśli masz ochotę możemy spotkać się którejś niedzieli,
zaraz po różańcu. Proszę, nie odrzucaj mojej prośby
tylko dlatego, że miejsce przykościelne.
Pojawię się w welonie z tiulu, z czarną torebką,
na tle wietrznego, marcowego wieczoru moje grafitowe włosy,
niczym wronie skrzydła cicho, cichutko szeleścić będą.
Nie wierz tym, którzy szepcząc zapewniają, że mam w sobie
wiele tajemnic ciepło-studziennych, bagiennych, wciągających,
znamiennych. Jeśli chcesz wplotę jasną wstążkę we włosy
i ukradkiem rozglądać się będę w poszukiwaniu Ciebie.
Nie jestem nieśmiała, ale nowe ścieżki zawsze przez chwilę
zawstydzają mnie, dlatego przyjmuję komunię w każdą niedzielę,
maleńki śnieżnobiały płatek zatrzymujący w objęciach
nie z tej ziemi ramion. Wiesz, chciałabym zostać aniołem.
Podglądałabym mężczyzn przez mosiężne lornetki, podsłuchiwałabym
opowieści o Spinozie i ruchu ciał niebieskich, i uśmiechała się
z wyrozumiałością, kiedy wąsy ich lśniłyby wilgocią od pocałunków
wykradanych maleńkim pachnących mlekiem dziewicom.
Tak, lubię pulsować, jeśli zechcesz możesz mi w tym towarzyszyć, wspólnie złamiemy ciągłość.
1-09-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog