Index Autor    Wiersze Maga Waniewska

i wiem już
i wiem już
jak jak to jest
nocą płakać z tobą
pić wódkę
i wiem już
jak budzisz się
niechętny
niechętnie
z ręką na biodrze
i z rzęsą

na ustach
sto zaklęć
sto słów

tak dobrze mi
tak spokojnie
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
kwiecisty
                        (florkowi p.)

chciałem tylko
powiedzieć prawdę
nigdy tego nie robię
jestem dość cichy
to chyba kwestia diety
w każdym razie nieważne
nie wiem co chciałem
cokolwiek w tej sytuacji
ośmieszy mnie
przed samym sobą --

mam na imię kwiecisty
tak wyszło --

mój tato miał
hipisowskie zapędy
ja zaś mówię skromnie
i zawsze mądre rzeczy
to cecha wodników --
jak wiadomo
wodniki dzielą się
na wodników
wesołków i ponuraków
moje rozmowy
zwykle kończą się
domniemanym
gejostwem

mam na imię kwiecisty
czasem mówią debilu
ale rzadko
i tylko w nocy
moje upośledzenie
socjalizacyjne
jest tak głębokie
jeszcze dwa lata temu
nie miałem pojęcia
o istnieniu lodów-rożków

mam na imię kwiecisty
tak wyszło --
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
we śnie
dotykam twojej twarzy
w taki sposób
że mieścisz mi się cały
w dłoni
palce prawej ręki
łagodnie czeszą brwi
usta witają się głęboko
jedno dotkniecie
i już piję z ciebie
jak z glinianego kubka
drażnię językiem
różowy miąższ
zza kosmyków włosów
w zagłębienie szyi
wkradam się z wiosną
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
okruchy nocy skrawki
okruchy nocy
skrawki
na twoich ustach
lekko zamkniętych
i lepko
nabrzmiałych
w palcach
związanych
z jasnym
kruchym ciałem
falbanki i hafty
tuż nad kolanem
i coraz wyżej
i coraz wyżej
na twoich ustach
na moich ustach
za oknem jakiś
pies
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
wszystkimi
wszystkimi chodnikami miasta
na cienkich słupkach
biegnę
i w szybach
wtórują mi zwiewne płaszcze
z falbanką
i jakiś przestrach
dawny
w ciężkim od kropel mieście
spod jasnych włosów
patrzy
gdy biegnę do ciebie
biegnę
wszystkimi chodnikami miasta
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
zamiast mięśnia
w piersiach noszę
kawałek zmiętej kartki
nikt nie wie
rankiem
idę trawnikiem
obok
trawnikiem idzie
sąsiad z pieskiem
mnę się szeleszczę
autobus wiezie mnie w noc
zamiast w ciebie
fragment starej kartki
nic nie wiesz
uśmiecham się
dzień dobry dobranoc
z ust zbieram
kurz mdławy
mnę się szeleszczę
autobus wiezie mnie w noc
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
ospałe miasto
ospałe miasto
zasłania usta dłonią
i tupie chudą nogą
senny sznur ulicą
i chodnik
południe wplątane w szarości
i w mętny oddech
taki co trzyma mocno
i trzyma się drżącej szyby
i drży
autobus
spod przymkniętych powiek
twarze i gzymsy
sypią się
jak z pościeli
twarze
fidel kastro
w autobusie numer sześć
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
mosty
chłopaki topnieją na mostach
i wina dwa
otwarte jak głowy
dwie
zwrócone do siebie
jak strach
wracamy skruszeni
z kieszonek sypią się nam
odłamki
słowa

i miasto sypie się z nas
i mosty
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
twój głos przy uchu i z deszczem
idziemy z parasolem
i we troje i razem
miastem ludzie
odwracają się witają i odchodzą
a ja się śmieję
aż szyby w oknach
i dźwięczą gdy ściskasz mnie
tak mocno w pasie
a deszcz chwyta nas za nogi
jak bogów
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
sen nie o tobie
o skaleczonej ręce
jak w dawnym wierszu
skaleczyłam rękę o krawędź snu
jest cień
morderca przebija mnie na wylot
i odchodzi
i nie ma krwi
i słów nie mam już żadnych
tylko kurz w ustach i słońce
patrz czerwiec wdziera się pod skórę
nasz czerwiec
i on
mężczyzna o którym ci milczę
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
miasto el
w świetle komina
jest ktoś i liże mnie w stopę
prawą
uśmiecham się
strącam ręką szklanki
noc rozbiera się na parapecie
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
wchodzą we mnie
i po włosach przez skórę i głębiej -
ulicami w zieleń
gdy cała jestem ---
i z liści ziół
sam mówiłeś
cała jestem z traw
i z rzęs
cała jestem
soczystość
sama jestem
wchodzą we mnie
nie twoje
usta cierpkie
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
przez sen mówię obcym
że muszę
patrzeć na ciebie
nie wiem
wiedziałam ostatnio
nie śpię
nocami jakbym się bała
spłoszyć to słabe co siedzi___
słabe
płakałabym
gdyby coś ci się stało
nie mam już
wierszy
mam
trudny charakter
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
*
za ostatnie pieniądze
kupuję chleb i mleko
potem siadam na stole
mówię do ciebie
chociaż cię tu wcale nie ma
za to są inni
panowie w grubych płaszczach
ze słowami
co sypią się zza kołnierzy
czapek
mijam ich
zamykam się w szafie
gdzie gładzisz mnie po biodrze
ciepłą ręką
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
śniło się
śniło mi się
że spotkałam tygrysa
i że miał na sobie niebieską spódnicę
z falbanką
mam taka spódnice
a moje sny się sprawdzają
niewiemkto obudził mnie o 2:50
i co to właściwie znaczy
wobec atakujących nocą tygrysów
zaraz pomaluję włosy
i udam że nie przestałam wierzyć w pociągi
zwłaszcza te zmierzające do miasta
a ty będziesz to czytał
i nie znajdziesz słów
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
magiczna czwarta
w płytkim oddechu
pod pomięte powieki
wturlałeś mi się dziś
łagodnie
dźwięk klawiszy
wypełnia mnie teraz
po krawędzie ramion
to dziś
a jutro
jutro może
rozkwitną mi piersi
8-01-2006  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog