Index Autor    Wiersze Katarzyna Ewa Zdanowicz

morele
z pianą na ustach mówi że wciąż kocha
a gdy ręce zaciska na szyi
powtarza głosem słodkim jak niemowlę
żebyśmy zawsze tak szczęśliwi byli

i pyta czy zejdę z nim do piwnicy
tam gdzie mieszkają ropuchy i szczury
by czytać książki jeść pajęczyny
i babciom wyjadać konfitury

- ta lepsza część mnie
wciąż mówi nie -
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
mielizna
pamiętam dobrze że ciebie zapomniałam
i nic po tobie żadnej mokrej rany
siedzę w pokoju płytkim jak akwarium
gdzie wiatr zabawia się z firankami

a chleb jest z brązu woda spalona
język jak płetwa krew mętna słona

masz to co chciałeś i dobroć się psuje
zęby zaciskam - zdradzam cię czule
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
kopciuchy
zgubiłaś pantofelek
- spodnie i rajstopy

nie zauważyłaś księcia
- bo byłaś pijana

usnęłaś pod schodami
zdjęli ci koronę
- sprzedali na rynku
kupili szampana

jutro się obudzisz z pleśnią na języku
i nie poczujesz wstydu nie poczujesz chłodu

zaczniesz wymyślać bajkę którą im opowiesz
- zaraz po powrocie do zamku z betonu
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
krochmal
nikt cię jeszcze nie kochał powiedział dotykając jej szyi
nikt odpowiedziała myśląc o tych którzy ją kochali

przez pręty języka świeciło słońce
a chmury w ich ustach pachniały jak mięta

ale tak naprawdę miłość jest jedna
tylko pora dnia się zmienia
..............................................................
kolor pościeli imię wzorek na obrusie
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
plum, plum
karmiłam go poziomkami
miał brudny podbródek
gryzły nas komary
i kłuły pokrzywy

świat się nam wydawał
mały jak paluszek
złamany w trzech miejscach
wyschnięty podgniły

a potem szliśmy przed siebie
polną mysią drogą
i nagle serce mi pękło
jak balonik z wodą

ale w żadnym sercu
nie ma tyle wody
bym zmyć z ciebie mogła
lepką jak tusz gorycz

ale w żadnym wierszu
nie ma tyle serca
byś stał się ostatni
bym stała się pierwsza

i na żadnym świecie
w żadnym naszym słowie
nie będziemy sobą
choć będziemy w sobie
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
przypływ, odpływ
mam pokój z widokiem na morze
łóżko które gada przez sen
piasek w bieliźnie i mrówki w łazience

czy wiesz że meduzy przypominają rozdeptane kapelusze
a dzieci z plaży biorą je w ręce jak morelowy budyń
i krzyczą do matek będzie podwieczorek

dziś znalazłam muszelkę w kształcie twojego ucha
pod mostem usnął pijak zawinięty w cień
życie jest słone a my jak ryby w sieci
każdego dnia miotamy się coraz mniej
30-09-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog