Index Autor    Wiersze Halina Brzezińska

wiosenna rosa
uciekła od niego jeszcze usmiechnięta
choć bosa. była zbyt czysta i prosta
żeby pozostać z jego pogmatwanym wnętrzem
i martwym sercem

-Rosa- 19.08.2003
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
noce
wyczekiwane przez spragnionych kochanków. przez
strudzone za dnia członki. przez czarne charaktery
chowające w mrokach niecne zamiary licząc na twardy sen Boga.

noce. nieczekane przez dziecko ze skrytym horrorem
przez starca czuwającego z kagankiem by nie zaskoczyła

by mógł widzieć jak zajrzy w jego wyblakłe oczy
i czuć jak za Nią lekko i bezszelestnie pójdzie
bez laski czy wózka pomocnych za dnia.

i nieczekane przez nią
co zamiast w życiodajny sen się wtapiać
frasunki na kłębki nawija z poukładaniem ściągając do brzasku.

poznasz ją po sinych półksiężycach
czasem wybielanych by się nie tłumaczyć.

i wierzy. i ciągle wierzy że bajkowy książe ją zoczy
a składając zbawczy pocałunek wyciszy jej noce
by jeszcze długo kwitła za dnia bo jest tego warta.

-Rosa- 01.02.2004
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
ograniczona do bólu
jak pod batutą niebieskie błyski wymykały się z okien
tnąc ściany sąsiednich bloków
wtór wrzawy im towarzyszył naprzemian z napięcia ciszą
pustkę ulicy zakłócał zabłąkany samochód

ona wlokła poboczem swe zdrętwiałe ciało
wbrew zasiekaniom deszczu mieszającym strugi
na twarzy . mniej słone połykała.

pod daszkiem przystanęła
ktoś podszedł z zapytaniem
-czy wynik pani zna ?-

wzrokiem z zaświatów zaprzeczyła niemo
bo tylko jeden od paru dni znała
że ledwie wypełzając z pieluch
przegrała

-Rosa- 22.11.2003
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
poderwie mnie wiatr
zawsze w niewidce
często szalony
kocha spódnice
wydymać

dobrze
że ślepy na wiek

wzmocniłam maszt
trzymam
rozpięty żagiel

czekam

na ten jedyny
wicher bez prognozy
który przeniesie
ze zmurszałych grzbietów
w wypatrzone strony

-Rosa- 17.12.2004
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
osaczony
znów
wrócił tam skąd wyjść tak chciał
(skąd wszyscy chcą wychodzić)

zbyt trudny wydał mu się nowy świat
więc kopnął go za pierwszym rogiem
by w znaną wolność czterech ścian
się zsunąć
znów

by swe zeszklone lękiem oczy
wtopić
             we wnętrza toń
             w spotkania ścian
             w sufitu słońce
które zachodem nie zaskoczy

-Rosa- 30.10.2003
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
idzie lato
dłuższy promień szepcze -idzie lato-
przemilczając które
dla kogo ostatnie

smaga po oczach
po zmarszczkach
wywleka z chałatów
a bóle sie kurczą
jak wylęknione ślimaczki

idzie lato. jest blisko. ma zielone światło.

co wniesie przyjmę
z pokłonem

zawsze jest za co

-Rosa- Prima Aprilis 2004.
27-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog