|
Mam na imię Magda (Buraczewska), urodziłam się w Warszawie 16 kwietnia 1982 roku, mieszkam w Mińsku Mazowieckim. Jestem studentką 5 roku edukacji początkowej z reedukacją UW. Od 5 lat pasjonuję się poezją, a objawia się to czasem nagminnym pisaniem, ale poetką nie jestem - tylko bywam. Szczęśliwie stało się, że zadebiutowałam w styczniu 2006 roku w "Akancie" i "Parnasiku". Uwielbiam fotografować (zajęcie czysto amatorskie) + przemierzać drogi rowerem + babrać się w ziemi i zagospodarowywać powierzchnie ziemiste kwiatami itp. okazami natury.
| Mieć coś z Bonda | |
sto dwudziesty siódmy raz zmieniasz pozycję na wybujanym fotelu. widzę spod prysznica. i każdy ukradkowy śmiech że masz do kogo wracać. wybłagany w rozchodzącym się po kafelkach śpiewie. żebyś zdążył na płukanie żołądka. albo trzy stuknięcia palcem na podanie ręcznika w szerokie pasy. to byłby znak że już się odnudziłam. odnudziłam się tobie a ty mowisz Bond. James Bond leci w telewizji. w innym pokoju lecę z nóg ale nic mi nie jest. trzy porządne skłony. wszystko dzieje się w widoku z góry. płasko. leży ręcznie malowany dywan z motywem windy. silę się na siad turecki i nawarstwiam z sypkością cukru. kandyzowany. w kostkach wychodzi mi najlepiej. może bardziej pamiętasz niż wiesz o szacunku gdy stoję w twoim ulubionym układzie. nagimi plecami do ściany. przylegam. może kokietuję ale nieznacznie a już na pewno bez celu. sensu. przyczyny-skutku. jedynie z potrzeby. wyrywa się-nie traktuj mnie jak Moneypenny. nie będę tu przecież zawsze |
|
|
|
|