Index Autor    Wiersze Piotr Goliński

Astygmatyzm
padając pod światło można odbić się na kamieniu
zachować wyraźnie rozmazaną twarz. z czasem
zmienić się nie do poznania. bez wyrazu

pragnąc podkreślić odznaczaliście się. wielkość
blizn i wypukłość wiary zapadającej w depresji
ciała. wszystko tylko po to bym mógł zobaczyć

kątem oka jaki macie refleks. jest niezręcznie
otwieracie się przede mną całym sobą wylewając
wszelkie niedociągnięcia natury ludzkiej. wzrok
dla niepoznaki chowacie pod siebie. schodzicie

z oczu. duszno jest i zimno że aż ścina. o byle co
rozchodzicie się i rozwodzicie każdy w swoją stronę
a jeszcze przed chwilą tak pięknie kołysaliście się
gotowi przyklejać plastry. odcisnąć jednorazowo
23-01-2006  ::    skomentuj (0)
Echosonda
Arkadiusz

to było całkiem przednie
zderzenie rozpołowiło mnie
nie mogę się pozbierać do dziś
szukam w książkach wrażliwości
platonicznie podkładam się
w miejsca romantyczne
zawsze gdy się ze mnie śmieją
mówię że zabili głównego bohatera

Bogumiła

kiedy spotykałam ją na ulicy
mówiła że nic nie potrzebuje
i papierosa brała by zapalić
otoczona szarą rzeczywistością
umarła z zimna a ja codziennie
odbijam się od brzegu i czasami
chodniki stają się bardziej równe


Izabela

rzadko widuję słońce
po nocnej zmianie śpię
w kościele pod ławką
brudna suka powiesz
tatuś kochał mnie tak bardzo
zawsze płakałam gdy głaskał

Szymon

rodzice często mnie zamykają
w piwnicy jest bardzo ciemno
moją pasją stały się doliny
zaśmiecam zapałkami atlas


Aniela

podobno oczy mogą być zielone
ja odzwierciedlam tylko ciało
widzę tyle ile dotknę
dlatego nie wierzę w duchy
pragnę być choć raz
dotknięta


Leszek

nie pytaj o mnie
gdy ocean załamuje
światło nie jest istotne
znaczenie kryje dno
23-01-2006  ::    skomentuj (0)
Wyższe wtajemniczenie
na krótkim odcinku można poślizgnąć się
o krawężnik zahaczyć o rąbek
przy nadgarstku po kolacji codziennie
można zwięźle ściągać rękaw przy wieczerzy

po spadku wartości na antykach po wycenie
o dno można dobić po samo dno
po szczyt przy ugruntowaniu planów przy lądowaniu
odbić się o kant bieżnika w trakcie drogi

można przyłożyć się celując w sam środek
po pas zapaść gdzieś porankiem zejść
w obłokach można to czego nie można
normalnie zachodząc przy skręcie

rozbijać się na skrzyżowaniu rozcinać w różne
strony można zamknąć w formy wywieść
z doświadczeniem poza granicę tajemnicy
dorobić można klucz do zamku do drzwi

przy naginaniu wygnieść harmonijnie gniot
po wystawieniu sprzedać się w majtkach mieć
moralnie po uderzeniu przy zgromadzeniu
na spowiedź nie mieć na wywabienie po wsze

by uwzględnić punktem czas odznaczyć
przy odcinkach dmuchać ułożyć się na zimne
po rżnięciu po brzeg nie wyciągać
poza kończenie
23-01-2006  ::    skomentuj (0)
Antyaliasing
na szeroko otwartym morzu
oazy kontynentów zdają się
bardziej wyostrzone

czas zwalnia albo to tylko może
moje wrażenie gdy fale kołyszą
układając kryształowe wachlarze
rozbijające się o brzeg lustra

oczyszczający zaćmienie deszcz
spływa pod parasolem chmur
i dopiero wiatr porywając włosy
daje znak że najwyższa pora

z odpływem widzę wyraźnie
jak znika w oddali światło
i wszystko zachodzi w cień

lunatyczny pociąg wody
wahadłowo zmywa ślady
stopy gasną solennie i wszystko
zlewa się w jedną całość
23-01-2006  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog