|
Ur. 1971, Warszawa, paleontolog.
O sobie:
Mam kilka zdań o sobie, są to zdania sprzeczne ze sobą, niektóre także sprzeczne wewnętrznie. Zainteresowania: zbieranie MP3, pisanie wierszy, odzież bawełniana. W konkursach udziału raczej nie biorę, chyba, że nie trzeba iść na pocztę. Publikowali mnie raz w piśmie poważnym bardzo małą czcionką i raz w piśmie jakiegoś liceum, podobno na złość "cipkom z humana", nie widziałem jaką czcionką. Tomik mam jeden, niewydany, ale każdy może go sobie wydać: http://blog.art.pl/nie/nt.html
| 365 metafor na każdą pozycję seksualną | |
nawijając makaron myślę tylko o ciałach: miękną niczym we wrzątku pszenica durum. myślę o metaforach, które układasz, gdy się do snu układamy, jak zwykle opuszczając dzień przez awaryjne wyjście. wiesz,
zamiana przedmiotu w podmiot (liryczny -- dodajmy), zawsze przyprawiała mnie o frustratio reggiano, oddalała od ciebie. dzięki odrobinie pikanterii najlepiej smakują najprostsze potrawy, gotowane we wrzątku przez pięć
do siedmiu minut. zawrzemy jak woda umowę o szeptach, że wszystko sobie powiemy, że nic nie zostanie na dnie garnka, że palce lizać i kochanie, możesz mi podać sól? bo sam nie sięgnę. |
|
|
|
|
|