Index Autor    Wiersze Piotr Kowalski

nowalijki
nowalijki są apetyczne
ładne po prostu śliczne
wabią kształtem i zapachem
wiesz że w środku
hadwao

prorok podąża poprzez
bezdroża zarzuca spojrzenia
na przygarbione sklepienia
kurnych chat
maskuje niecierpliwość
pod marszczoną skórą doświadczeń
na chłodno taksuje
przyszłe zyski

przychodzi do twojego domu
w rozchełstanej koszuli
pachnącej tytoniem
i ptakami niepodległych rozstajów
szerokim nieomylnym gestem
pokazuje sprzeczne z zasadami
umiejscowienie luster
rozstawia po kątach dziwne przedmioty
oblicza prawdopodobieństwo
nagłej śmierci

gdyby objawiono Ci
zabłąkanym powiewem lśnienia
jego roztrzepotane serce
pijaną duszę w podartych spodniach wiary
gdyby tylko

zaspokojny ciepłą zupą naucza
wytycza przyszły bieg twoich spraw
planuje posunięcia oddaje za bezcen
najpewniejsze strategie
jeszcze spluwa po trzykroć
zły urok na psa
myślisz że odchodzi choć został
piętnem naznaczył ciebie i wszystkie
sprzęty

nowalijki są apetyczne
smakują jak pomarańcze
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
papierowy
coraz mniej kartek
w moim kalendarzu
odmierzam świat odległością między kciukiem
a palcem wskazującym
codziennie sprawdzam milimetry do snu

jestem najszczęśliwszym z ludzi
gdy stwierdzam jak cienki jest papier,
na którym ktoś wydrukował
mój rozkład godzin

mówią że nikt nie zna dnia ani pogody
wmawiają sobie wolność wyboru
a przecież widzę jak bliskie siebie
są skórzane okładki,
w których mieści się cały mój świat

gdybym spróbował wydostać się
na drugą stronę opowieści
podobno miałbym szansę
wybić się na nieśmiertelność

tak mówią Ci którzy w snach widzieli to
co jest w sąsiednich kalendarzach
ale tak naprawdę nikt nie da uciąć sobie ręki
że przejście na drugą stronę okładki
nie zakończy się przemianą
w mokrą plamę
atramentu
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
różnica
wiem że jesteś bardzo blisko
dotykam opuszkami snów
granicy twego cienia

wypowiadam słowa schwytane w przelocie
skradzione przechodniom
nie wyrosłem z baśni

na jednym z zakrętów
między początkiem a końcem
przystaję
i spalam się bez znaczenia

w ogniku papierosa
lub nieistniejącej koronie słońca

nikt nie dotknął prawdy
dopóki jesteś
różnica nie istnieje
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog