znowu prowadzę ciebie jak na ścięcie czując jak twe serduszko w mej dłoni łopoce za chwilę zwilgotnieją twoje oczy moje ręce i tylko bardzo proszę nie pytaj mnie - po co?
potem sam wchodzisz na podest. sztywne dłonie kładziesz na miękkich czarno-białych frazach wypełniasz się dźwiękiem, łzy spod powiek nie zdążą się skroplić. półnuta ósemka pauza
ukłon. po przesłuchaniu. na jednej nodze skaczesz po schodach. fruniesz nad chodnikiem. idziemy na lody. w drodze myślę sobie czy można w taki sposób pokochać muzykę? |