|
| lub podczas pierwszego dnia, pierwszej kwadry księżyca, | |
ściany są czerwone, podłoga czerwona, sufit podtrzymują belki, szeleści smak w nieruchomym staniolu. niewłaściwie przed tą przyszłością uzbrojony garnę się do przeszłości, gdzie zachodzi księżyc, gdzie hebanowa piękność gwiżdże na czarne, pierzaste chmury na czerwonym niebie, piasku
gorzknieję. widzę ptaki człapiące po wyboistym podjeździe, i myślę, jak by to było, zakłusować na kruka, pichcić z niego potrawkę? nie mam w głowie obrazów oprócz pożyczonych, pożyczyłem od nocy czerwień, więc jest czarniejsza i bielsza, a śnieg, ten obrzydliwy lizus, przysypuje posokę. zacząłem wspominać czas przyszły, stąd mój głos: weź termos, durniu |
|
|
| Pierwszy Protokół | |
Bohater tytułowy, choć nie najważniejszy, którego spotyka katastrofa, gdyż wszystkie jego okręty wiozące uczucia zatonęły, nie może nie spłacić Najwyższemu długu.
(Autor popełnia tu zabawną omyłkę, nie biorąc pod uwagę okoliczności, cywilizacyjnego zaawansowania, ubezpieczeń, drukowanych formularzy, małych jednostek pływającego
taboru portowego, nadmiaru poczucia tożsamości.) Ile można kłamać? Jak długo może mała zołza babrać język tuszem, i nie nazywać blasku, blaskiem, zmierzchu – zmierzchem?
To wejście jest błogością. Wejdź we mnie. Zabierz ze sobą swoją córkę i matkę, wejdźcie we trzy, we cztery, niech wchodzą we mnie całe zastępy i bezczeszczą mnie stanowiąc nowe życie,
a ja będę zamykać oczy wsłuchany w wycieraczki odgarniające plankton, w rozdygotane smugi reflektorów, będę na Ciebie czekać, bezbronny, choć nie najważniejszy, którego spotykasz |
|
|
| z tamtej strony bieli | |
już mnie nie ma. nie tylko w bieli tej strony, nie ma mnie w śródstopiu, stawie kolanowym, mosznie, szkło tli się we mnie i rozlewa udając chrząstki, osocze, skórę z tatuażem, ale mnie już nie ma, pierwszy wybiegł głos
nie, najmilsza, nie szukaj mnie tam. nigdy cię nie poznałem, wiesz o tym, prawda? wiesz o tych prostych słowach, których nigdy do ciebie nie powiedziałem, i nie powiem, a kiedy powiem, nie dobiegnie mój głos |
|
|
|
|
|