Index Autor    Wiersze    Proza    Drym Przemek Łośko

lub podczas pierwszego dnia, pierwszej kwadry księżyca,
ściany są czerwone, podłoga czerwona, sufit podtrzymują belki,
szeleści smak w nieruchomym staniolu. niewłaściwie
przed tą przyszłością uzbrojony garnę się do przeszłości,
gdzie zachodzi księżyc, gdzie hebanowa piękność gwiżdże
na czarne, pierzaste chmury na czerwonym niebie, piasku

gorzknieję. widzę ptaki człapiące po wyboistym podjeździe,
i myślę, jak by to było, zakłusować na kruka, pichcić
z niego potrawkę? nie mam w głowie obrazów oprócz pożyczonych,
pożyczyłem od nocy czerwień, więc jest czarniejsza i bielsza,
a śnieg, ten obrzydliwy lizus, przysypuje posokę. zacząłem
wspominać czas przyszły, stąd mój głos: weź termos, durniu
24-08-2005 :: skomentuj (0)
Pierwszy Protokół
Bohater tytułowy, choć nie najważniejszy, którego spotyka
katastrofa, gdyż wszystkie jego okręty wiozące uczucia
zatonęły, nie może nie spłacić Najwyższemu długu.

(Autor popełnia tu zabawną omyłkę, nie biorąc pod uwagę
okoliczności, cywilizacyjnego zaawansowania, ubezpieczeń,
drukowanych formularzy, małych jednostek pływającego

taboru portowego, nadmiaru poczucia tożsamości.) Ile można
kłamać? Jak długo może mała zołza babrać język tuszem,
i nie nazywać blasku, blaskiem, zmierzchu – zmierzchem?

To wejście jest błogością. Wejdź we mnie. Zabierz ze sobą
swoją córkę i matkę, wejdźcie we trzy, we cztery, niech wchodzą
we mnie całe zastępy i bezczeszczą mnie stanowiąc nowe życie,

a ja będę zamykać oczy wsłuchany w wycieraczki odgarniające
plankton, w rozdygotane smugi reflektorów, będę na Ciebie
czekać, bezbronny, choć nie najważniejszy, którego spotykasz
24-08-2005 :: skomentuj (0)
z tamtej strony bieli
już mnie nie ma. nie tylko w bieli tej strony,
nie ma mnie w śródstopiu, stawie kolanowym, mosznie,
szkło
tli się we mnie i rozlewa udając chrząstki, osocze,
skórę z tatuażem, ale mnie już nie ma, pierwszy wybiegł głos

nie, najmilsza, nie szukaj mnie tam. nigdy cię nie poznałem,
wiesz o tym, prawda? wiesz o tych prostych słowach,
których nigdy do ciebie nie powiedziałem, i nie powiem,
a kiedy powiem, nie dobiegnie mój głos
24-08-2005 :: skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog