Index Autor    Wiersze Magdalena Paśnikowska

winieta
w nocy był sztorm
nieduży - na oko mniej więcej
mój rówieśnik
skończył się nad ranem
wraz z wakacjami

mama powiedziała:
chodźmy pożegnać morze przed wyjazdem
ścieżka wśród sosen traciła już wczorajsze znaczenie

nie zeszłyśmy z wydmy
morze czołgało się w górę plaży
a potem cofało jak ściągany ze stołu obrus
wiatr poświstywał chłodno
szklanymi palcami czochrając kępy traw

nikomu nie było nas żal
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
Kutna Hora - cykl
Kutna Hora - spojrzenie przez ramię
-----------------------------------

nad miasteczkem wyrasta katedra świętej Barbary
opiekunki górników; w końcu były tu kopalnie srebra.
do dzisiaj w okolicznych lasach znaleźć można
kawałki poskręcanego w secesyjne ślimaki żużlu
pozostałego po wytopie. zbierałam je pilnie wierząc
że są równie cenne jak srebro.

teraz myślę że dzieciństwo w ogóle to właśnie taki
gładko siedzący w dłoni fragment tajemnicy co to po latach
okazuje się być produktem ubocznym procesu wytopu człowieka.
============================================================

Kutna Hora - spojrzenie w górę
------------------------------

imię mi dano z czternastowiecznej chrzcielnicy
w kościele świętego Jakuba co w niebo wstępuje
spośród niskich gotyckich domeczków; wybucha w oku
twardym męskim ciosem spiętrzonego kamienia.

Jakub podciąga całe miasteczko do góry. jest jak wskazówka
przeogromnego kompasu pamięci co wciąż na ślad naprowadza.
===========================================================

Kutna Hora - u bram miasta
--------------------------
mury obronne już dawno zburzono. na skarpie
syczy swobodnie rozparta żmija autostrady.
zaś fosa stała się zaledwie hipotezą
uparcie powtarzaną
przez glinę piach kamienie stare drzewa.

tu właśnie były ślimaki. tu byłam ja trzyletnia.
zrobiono nawet zdjęcie na którym dziadek żyje
i trzyma mnie na rękach. stoimy razem w progu miasta.
dziadek go nie przekroczył.
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
roman de la rose - wersja współczesna
monetą słońca chcę zapłacić
za przepuszczenie mnie przez bramę
tam ogród świata w którym rośnie
kwitnący wiecznie krzew różany
tam studnia w której leży kryształ
co nie odbija ludzkich twarzy
róża jest słońcem, słońce kluczem
czyniącym przejście wśród ciemności
do studni kto zagląda stale
o tym już tylko echo marzy
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
wszędzie mieszkają hodowcy gołębi
od kiedy pamiętam
na tle nieba
wiosną wysokiego z echem
latem ogarniętego pasmami wełen lub jak zatoka z wyspami i zamkami
jesienią stalowego z błyskiem jak ostrze noża
zawsze kołują stada gołębi
posłuszne gwizdom swego właściciela
gołębie rozpierzchają się by zaraz zbić w gromadkę
wykonują kilka rundek
po obwodzie niewidzialnego kręgu
z impetem zawracają
to są zawsze te same gołębie
wszędzie mieszkają hodowcy gołębi

3.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
wszyscy mamy obowiązki
wszyscy mamy obowiązki
słońce też wschodzi
i co dzień maluje dokładnie taki sam cień
na kamienicy naprzeciwko

i ja też bardzo pracowicie
uśmiecham się
płaczę
by przybyło zmarszczek

aby osiągnąć właściwy efekt
każdego dnia należy żłobić głębiej

21.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
niebo zasnute całymi warstwami zwyczajnie szarych chmur
niebo zasnute całymi warstwami zwyczajnie szarych chmur
niektóre mają lekko perłowy odcień
przesuwają się z różną prędkością zależnie od wysokości
na której się znajdują
widać
że wieje wiele wiatrów
a poniżej - zupełnie nisko
wielkie kałuże przenoszą ten sam widok
w głąb ziemi

11.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
na czystym niebie ślad
na czystym niebie ślad się smuży
jak rozwodniona linia złota
na ziemi drzewa z rezygnacją
zrzucają z głów spaloną trwałą
ulica pusta w dal poniesie
skręcone brązem suche liście
ja mam do domu niedaleko
kwadraty okien widać jasne
a klucz w kieszeni zapowiada
otwarte drzwi
mocną herbatę

27.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
lustro to kawałek szkła
lustro to kawałek szkła
to miska z wodą
wypolerowana tarcza z brązu
kałuża
studnia
każde lustro to zalążek świata
ma w sobie wszystko
sprawdź

13.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
księżyc wielki na pół nieba
księżyc wielki na pół nieba
a w alejach szum się niesie
liści jeszcze wciąż niepewnie
rzucających się w powietrze

jeszcze trochę trzeba czekać
na eskadry samobójcze
na naloty dywanowe
liści rudych liści złotych
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
choroba to jest tak
choroba to jest tak
w głowie
coś się buja na haku
a ten hak w oku
zimno jak zimno
aż niebieskie paznokcie
raptem
policzki różowe malowana lala
czy to kaloryfer tak grzeje
do góry do dołu
a te koparki zasypują
wszystkie moje lalki
co leżą w tym rowie

07.10.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
aż żal że drogi nasze - równoległe
aż żal że drogi nasze - równoległe
w tej roku porze gdy pierwsze latarnie
nieśmiało mrugają spomiędzy listowia
gdy tak niedawno o tejże godzinie
jeszcze się słońce wagą złota kładło
na nasze twarze - lecz w dwu różnych miastach

aż żal że drogi nasze w tym samym kierunku
lecz zawrócić nie wolno
a skręcić - nie sposób
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
wielka improwizacja wrześniowa online
jest poranek tak szary jak jego własne zdjęcie
godzina ósma trzydzieści
ponoć najgorsza z możliwych
na tym najgorszym ze światów

i deszcz pada lekko
zacinając nieco z ukosa
a ja do pewnego stopnia myślę
ale nie zanadto

18.09.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
PIOSENKA
teraz kiedy wieczór blisko
teraz kiedy wraca zima
teraz myślę znów o śmierci; zmarły
nie musi nic zaczynać

bo to tak trudno wstać jest nocą
bo to tak trudno wyjść na wiatr
bo chociaż gwiazdy tak migocą; to
jakoś entuzjazmu brak

03/09/88
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
ta jesień dziwna
ta jesień dziwna
gorzka przeczuciem chryzantem
i - chociaż drzewa wciąż zielone -
oświetlona już
płomykiem
listopadowej
lampki

a na każdym straganie zatrzęsienie jabłek

28.09.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
pomiędzy mną a tobą leży w poprzek miasto
pomiędzy mną a tobą leży w poprzek miasto
w którym dróg jest tyle że nie sposób nie zbłądzić
przy świetle latarni odczytujesz mapy
prowadzące donikąd drukowane przed laty

pomiędzy mną a tobą leży w poprzek noc
bezgwiezdna i cicha jak zamarłe morze
szeleszczą tylko pod nogami liście
bardzo jesiennie i bardzo przejrzyście

21.11.1988
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
podobno musisz
podobno musisz na mnie patrzeć
a oczy masz wtedy niebieskie
jak jasna cholera
a ja do tego
nie powinnam

ale zwyczajnie się rumienię

23.09.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
a wieczory zabierają coraz więcej czasu
a wieczory zabierają coraz więcej czasu
stają za oknem, nos na szybie płaszczą
wytrzeszczają na nas oczy

zupełnie jak dwa księżyce
(jeden tam - prawdziwy - chyba
drugi - to lampa w oknie się odbija)

czyżby już pora zaciągnąć zasłony

04.09.2001
21-08-2005  ::    skomentuj (0)
^ do góry   
Strona istnieje od czerwca 2002 r. © Copyright Zespół 2002-2006.
Teksty są własnością autorów. Kopiowanie wyłącznie za zgodą autorów.
Nieruchomości Konstancin juliusz słowacki adam mickiewicz south beach Depresja Wypas Owiec w Bieszczadach Psycholog