|
| WIELKI PTAK | |
| Dowodów na istnienie Wielkiego Ptaka nie było. Były za to rytuały, obrządki, festyny i malowidła na głazach. Były opowieści powtarzane na dobranoc, pieśni śpiewane od święta, i były tańce bez opamiętania. Dowodów na istnienie Wielkiego Ptaka nie było. I nigdy być nie miało. Bo po co? Były przecież rytuały, obrządki, festyny i malowidła na głazach. Były opowieści powtarzane na dobranoc, pieśni śpiewane od święta, i tańce bez opamiętania. |
|
|
| BARYKADA | |
| Na barykadzie ginęli ludzie. Padali jak muchy. Mężczyźni, kobiety, dzieci. Wchodzili na górę - strzelano - padali. Wchodzili następni - strzelano - padali. Ciało na ciało, ciało obok ciała, trup na trupa. Setki. Tysiące. Nikt nie wie już ile. I nikt nie wie za co, po co, dlaczego. I zapomniano już gdzie. I nikt nie pamięta kiedy. |
|
|
| WYMYŚLISKO | |
| "Ach sam nie wiem", bąknął do siebie Wirginiusz. Skonstruowanie regularnego trzydziestojednościanu z trzema wklęsłymi ściankami zajęło mu zaledwie pięć minut. Jednak nad zastosowaniem tej bryły w praktyce nie chciało mu się już myśleć. |
|
|
|
|
|