nie patrząc w oczy łatwo przemycić obok prawdy prostej zaplątane ptaki nicość lęk o zagubiony dzień
nie patrząc w oczy zdobywamy siebie jakby umieranie zaczynało się teraz a my w pośpiechu jeszcze jeden uśmiech próbujemy przesłać na tamten brzeg
nie patrząc w oczy słucham lustra drugiego ciebie drugiej mnie i tak podwójni łapiemy wieczność za połę uciekającego wiatru |